Zawodnicy crossowi nie mają lekko. Nowy Rok niemal zawsze witają poza domem. W tym roku część z nich także Święta Wielkanocne spędza daleko od Polski, bo w Katarze, gdzie w poniedziałek rusza Sealine Cross Country Rally. Na starcie nie zabraknie też Rafała Sonika, który wygrał dwie ostatnie edycje tego rajdu w kategorii quadów.

Rajd Kataru znany jest w świecie motorsportu jako prawdziwy test na umiejętności nawigacyjne. W tym niewielkim kraju, organizatorzy potrafią wytyczyć liczące kilkaset kilometrów odcinki specjalne, których trasa wije się i powtarza. Ślady przecinają się, tworząc prawdziwą pajęczynę, z której wyplątanie się nie jest sprawą łatwą i wymaga najwyższej koncentracji. Tu nie rozwija się wielkich prędkości, bo ten kto za szybko jedzie, równie szybko zgubi drogę. Pustynia w Katarze jest zupełnie inna niż ta, którą jeszcze przed dziesięcioma dniami przemierzali kierowcy Poland National Team. Zamiast miękkiego piasku i przyjemnych dla oka, ciągnących się w nieskończoność wydm, czeka na nich skaliste i nieprzyjemne podłoże. Ostre kamienie tnące opony nierozważnych rajdowców i twarde lądowania w przypadku błędu.

Po trzecie z rzędu zwycięstwo w Katarze pojedzie Rafał Sonik, który wygrał tu rywalizację quadów w 2012 i 2013 roku. Teraz niesiony na skrzydłach triumfu w Abu Dhabi Desert Challenge będzie chciał potwierdzić swoją dominację w cyklu Pucharu Świata. Jego najgroźniejszym przeciwnikiem będzie Mohammed Abu-Issa – miejscowy zawodnik, który od zeszłego roku depcze po piętach kapitanowi Poland National Team.

Wśród motocyklistów, pod nieobecność rehabilitującego się po kontuzji kręgosłupa Jakuba Przygońskiego, kibicować należy Jakubowi Piątkowi oraz Maciejowi Berdyszowi. Tej dwójce przyjdzie walczyć z prawdziwą śmietanką, startującą w Dakarze. Na listach znalazły się takie nazwiska jak: Coma, Goncalves, Sunderland, Viladoms, Faria, Rodrigues, czy Barreda.

W Sealine Cross Country Rally podobnie, jak przed rokiem nie będzie prologu. Kierowcy rozpoczną rywalizację pierwszym etapem w Poniedziałek Wielkanocny. Zmagania potrwają do piątku 25 kwietnia.

 

źródło: inf. prasowa Poland National Team, fot. Rafał Sonik

 

 

Po raz kolejny Kwidzyński Klub Motorowy im. Jana Młynarskiego jest organizatorem zawodów motocyklowych. W dniach 26 i 27 kwietnia 2014r. za fabryką Jabil będą się ścigać  zawodnicy Cross Country. Spragnieni startów zawodnicy będą rywalizować na wydłużonej w stosunku do lat ubiegłych 10 km trasie. W zawodach rywalizować będą zawodnicy Mistrzostw Polski  i Pucharu Polski.

Zawody organizowane przez KKM Kwidzyn w poprzednich latach pokazały, iż zawodnicy bardzo chętnie przyjeżdżają do Kwidzyna, żeby rywalizować na dobrze przygotowanych zawodach. Z dotychczasowych wypowiedzi zawodników wiemy, że tor jest bardzo ciekawy ze względu na długą trasę, dużą ilość skoków,  zróżnicowane podłoże przez co jest bardzo wymagający. Kwidzyn w Mistrzostwach Polski reprezentować będą  zawodnicy: Sylwester Jędrzejczyk (ubiegłoroczny Mistrz Polski ), Roman Ulenberg (ubiegłoroczny v-ce Mistrz Polski), Dawid Mordasiewicz, Damian Jędrzejczyk, Sebastian Kuncicki oraz zawodnicy którzy zdobyli w 2013r Puchar Polski: Paweł Czeszejko - Sochacki i Jeremiasz Mandecki. W Pucharze Polski lista zawodników jest jeszcze otwarta, a może ktoś z początkujących chce zdobyć licencję.
Zapraszamy wszystkich kibiców i nie tyko na tą plenerową imprezę zapewniając moc wrażeń, catering i mile spędzony czas.

Radom bardzo lubi udzielać się w sporcie, nie zapomina również o offroadzie. Radomskie Towarzystwo Motocyklowe zaprasza do siebie najlepszych i najbardziej wytrwałych zawodników ścigania w terenie. Wszystko to za sprawą organizacji  I i II Rundy Mistrzostw Polski oraz I i II rundy Pucharu Polski Cross Country. Te dwudniowe zawody będą połączone z otwarciem sezonu OFF ROAD 2014!

Zawody rozgrywane zostaną na torze w Radomiu, który jako jedyny w Polsce usytuowany jest praktycznie w centrum miasta i należy do trudnych, co uczestnicy rywalizacji bardzo sobie chwalą, ale i do widowiskowych, za co z kolei wdzięczni są kibice, którzy co roku tłumnie przybywają obserwować zmagania śmiałków. W zależności od auty tor zmienia swój stopień trudności – podczas deszczu tor robi się bardzo wymagający a wyścigi stają się jeszcze bardziej emocjonujące niż zwykle. Organizator dba, aby radomski cross country na długo pozostawał w pamięci uczestników. Radomskie Towarzystwo Motocyklowe gwarantuje doskonałą organizację, sprawną obsługę i zapewnia atrakcyjna nagrody od sponsorów. Zgłoszenia na zawody będą przyjmowane również w biurze zawodów w dniu zawodów bez dodatkowej opłaty. Pamiętajcie o badaniach, bez których nikt nie zostanie dopuszczony do wyścigu!